Obowiązkowy Krajowy System e-Faktur (KSeF) dla małych przedsiębiorców zbliża się wielkimi krokami. Zgodnie z aktualnymi przepisami, 1 kwietnia 2026 r. ma objąć również mikrofirmy i jednoosobowe działalności gospodarcze.
Jednak w ostatnich dniach pojawił się ważny głos ze strony biznesu. Rada Przedsiębiorców proponuje istotną zmianę – wydłużenie czasu na przygotowanie do KSeF aż o dwa lata.
Czy to realny scenariusz?
Jest projekt zmian: dodatkowe 2 lata dla mikrofirm
Środowiska przedsiębiorców i eksperci przygotowali projekt nowelizacji ustawy o VAT, który zakłada:
przesunięcie obowiązku korzystania z KSeF dla mikroprzedsiębiorców o 2 lata
Główny argument? Czas i koszty wdrożenia.
Jak podkreśla Rada Przedsiębiorców:
„Dla bardzo dużej grupy mikrofirm obowiązek KSeF wiąże się z poniesieniem dodatkowych wysokich kosztów (…) Są przedsiębiorcy, którzy od początku prowadzenia działalności gospodarczej wystawiają faktury ręcznie (…) Dla wielu z tych przedsiębiorców KSeF będzie niestety motywacją do zamknięcia firm.”
To mocny sygnał, że problem nie dotyczy tylko technologii, ale realnego funkcjonowania tysięcy małych biznesów.
Skąd obawy przedsiębiorców?
W teorii KSeF ma uprościć system fakturowania. W praktyce – dla najmniejszych firm oznacza:
- konieczność zakupu lub wdrożenia nowych narzędzi,
- zmianę dotychczasowych procesów (często całkowicie „analogowych”),
- dodatkowe koszty obsługi,
- potrzebę zdobycia nowych kompetencji cyfrowych.
Dla wielu mikroprzedsiębiorców – zwłaszcza działających lokalnie – to duża bariera.

Czy termin 1 kwietnia 2026 jest zagrożony?
Najrozsądniejsze podejście:
przygotować się na obowiązek w 2026 roku – i traktować ewentualne przesunięcie jako bonus, nie strategię
Dlaczego?
- unikniesz nerwowego wdrożenia na ostatnią chwilę,
- zyskasz czas na spokojne uporządkowanie procesów,
- ograniczysz ryzyko błędów i kar.
KSeF to nie tylko obowiązek – to zmiana sposobu pracy
Warto spojrzeć szerzej: KSeF wymusza cyfryzację, ale jednocześnie daje szansę na:
- lepszą kontrolę nad finansami,
- szybszy obieg dokumentów,
- mniej ręcznej pracy.
Warunek? Odpowiednie narzędzia.
Wniosek jest prosty:
lepiej być gotowym wcześniej – niż zaskoczonym w ostatniej chwili.













































