W Polsce od wielu lat toczy się dyskusja o “nadużywaniu umów cywilnoprawnych” i B2B jako substytutu etatu – czyli sytuacji, w której kontakty B2B lub umowy zlecenia wyglądają jak normalna praca, ale nie dają pracownikowi ochrony kodeksowej.
W odpowiedzi rząd przygotował projekt nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy (PIP), który zakłada m.in.:
- prawa PIP do wydawania decyzji administracyjnych o przekształceniu umów B2B i zleceń w umowę o pracę, jeśli inspektor stwierdzi, że warunki współpracy spełniają cechy stosunku pracy;
- takie decyzje miałyby natychmiastową wykonalność – bez potrzeby kierowania sprawy do sądu;
- nowe uprawnienia dotyczą także umów zleceń i o dzieło;
- decyzja może obowiązywać także wstecz do umów zawartych wcześniej (jeżeli wciąż trwają)
Te rozwiązania miały wejść w życie od 1 stycznia 2026 r.
Co nie weszło w życie lub zostało złagodzone?
Ostatnie doniesienia medialne i działania rządu pokazują, że część zapowiadanych rozwiązań została złagodzona lub wstrzymana:
- Nie ma automatycznej ogólnej zamiany każdej umowy B2B na etat – model nie działa w sposób “automatyczny dla wszystkich”.
- Premier Donald Tusk i resort pracy poddali korekcie kluczowe zapisy projektu, m.in. ograniczono surowość niektórych wymogów oraz opóźniono część rygorów dotyczących zaległych składek i podatków, choć uprawnienia PIP jako takie pozostają w propozycjach legislacyjnych.
Czyli – idee zaostrzenia są realne, ale praktyka ich wdrożenia może być łagodniejsza niż pierwotnie planowano, a projekt ciągle jest w fazie prac rządowych.
Dlaczego to ważne?
Aktualne propozycje dotykają sposobu, w jaki współpracujemy z B2B i umowami zleceń, szczególnie gdy:
- praca wygląda jak etat (stałe godziny, miejsce, zadania, narzędzia), mimo że formalnie to B2B,
- samodzielny przedsiębiorca wykonuje zadania pod kierownictwem jednej firmy,
- istnieje ryzyko ukrytego stosunku pracy.
| Perspektywa pracownika | Perspektywa pracodawcy |
| KORZYŚCI ✔️ Wyższa ochrona prawna – jeżeli PIP stwierdzi, że umowa zawiera cechy stosunku pracy, możesz uzyskać prawa pracownicze, takie jak: minimalne wynagrodzenie, urlopy, prawo do odpraw, limity czasu pracy. ✔️ Łatwiejsze dochodzenie praw bez konieczności długiego procesu sądowego. | KORZYŚCI ✔️ Proponowane zmiany mają na celu ograniczenie nadużywania tzw. “pseudo-B2B”, co długofalowo może poprawić kulturę zatrudnienia. ✔️ Firmy z dobrze uporządkowanymi procesami nie powinny obawiać się nadmiernych interwencji. |
| RYZYKA / wątpliwości ✘ Nowe uprawnienia PIP mogą prowadzić do niepewności wokół statusu B2B – nawet jeśli pracownik był zadowolony z elastyczności, zmiana statusu może nieść skutki podatkowe i socjalne. ✘ Dla osób, które łączą kilka kontraktów, decyzja o przekształceniu jednego może mieć wpływ na inne umowy. | RYZYKA / wątpliwości ✘ Znaczne ryzyko kontroli PIP — inspektor może (o ile przepisy wejdą w życie) przekształcić umowę w etat poprzez decyzję administracyjną. ✘ Możliwość retroakcji (cofnięcia do umów sprzed wejścia w życie przepisów). ✘ Konieczność płacenia zaległych składek, podatków, wypłat urlopów itp., jeżeli umowa zostanie uznana za pracowniczą. ✘ Wzrost kosztów prowadzenia działalności przy modelach B2B, jeśli wiele relacji zostanie zakwestionowanych. |
Co dalej z projektem? Kiedy zmiany mogą realnie wejść w życie
Na dzień 5 stycznia 2026 r. projekt rozszerzający uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy nie jest jeszcze obowiązującym prawem. Trwają prace legislacyjne, a część najbardziej kontrowersyjnych zapisów została złagodzona lub wstrzymana.
Z dostępnych informacji wynika, że:
- projekt nie wejdzie w życie „z dnia na dzień”,
- realny termin ewentualnego wejścia w życie to druga połowa 2026 r. lub 2027 r.,
- rząd sygnalizuje chęć zachowania równowagi między ochroną pracowników a elastycznością rynku pracy,
- temat B2B pozostaje istotny również w kontekście zobowiązań wobec UE, co oznacza, że projekt najprawdopodobniej wróci, choć w zmienionej formie.
W praktyce oznacza to jedno: firmy i osoby współpracujące na B2B mają jeszcze czas na uporządkowanie relacji, ale nie warto odkładać tego „na potem”.
Praktyczna rada dla osób na B2B i zleceniach (czyli co zrobić teraz)
1. Oceń realny charakter współpracy
Sprawdź, czy Twoja sytuacja wygląda jak stosunek pracy – stałe godziny, miejsce pracy, narzędzia i nadzór może sugerować funkcjonowanie jak na etacie.
2. Zadbaj o umowę i procesy
Jeśli jesteś przedsiębiorcą lub współpracujesz z firmą – upewnij się, że umowa odzwierciedla niezależną działalność (cele, zakres, miejsce, samodzielność).
3. Dokumentuj relację
Spisuj ustalenia, zmiany zakresów zadań i warunków – pomocne podczas kontroli lub sporu.
4. Przemyśl strukturę współpracy
Jeśli Twoje zadania są etatowe, rozważ rozmowę z kontrahentem o zmianie formy zatrudnienia wcześniej, zanim zrobi to PIP.
5. Wykorzystaj narzędzia organizacyjne
Dobre narzędzie do zarządzania zadaniami (jak Teametra) pomaga dokumentować zakresy prac, terminy i odpowiedzialności, co może stanowić wartość zarówno w codziennej współpracy, jak i podczas audytu.
Co PIP może zrobić już dziś? (i dlaczego robi to rzadko)
Warto podkreślić bardzo ważną rzecz:
Państwowa Inspekcja Pracy już teraz posiada narzędzia do kwestionowania umów B2B i cywilnoprawnych.
Na obecnych przepisach inspektor PIP może:
1. skierować wystąpienie do pracodawcy, w którym wskazuje, że dana współpraca spełnia cechy stosunku pracy,
2. wydać polecenie dotyczące zmiany podstawy prawnej świadczenia pracy,
3. w przypadku braku reakcji – skierować sprawę do sądu pracy,
4. uczestniczyć w postępowaniu sądowym jako strona wspierająca pracownika.
Dlaczego więc PIP robi to stosunkowo rzadko?
Bo:
- procedura jest czasochłonna,
- wymaga postępowania sądowego,
- wynik sprawy zależy od oceny sądu, a nie decyzji inspektora,
- dla PIP oznacza to długotrwałe zaangażowanie zasobów.
Właśnie dlatego rząd zaproponował nowe rozwiązania – aby skrócić ścieżkę decyzyjną i przenieść ciężar rozstrzygania z sądów bezpośrednio na inspekcję pracy. Na razie jednak ten model nie obowiązuje.













































